Nie jest tajemnicą, że Rosjanie mają zupełnie inne plany i chcą wspólną walutą uczynić rubel. To dlatego wydają miliardy dolarów na jego obronę. Azjatyckie republiki się jednak buntują, bo rubel dałby Rosji uprzywilejowaną pozycję. Kazachstan traktuje więc pomysł ewrazu bardzo poważnie, a tamtejszy bank centralny snuje już plany, że za kilka lat nowy pieniądz wejdzie w obieg i ponadnarodowa waluta będzie wzorowana na euro.
Nawet jeśli to wyłącznie fikcja, to pokazuje determinację krajów eksportujących ropę naftową i gaz i chęć uwolnienia się z objęć dolara - zwłaszcza po ostatnich gigantycznych stratach, jakie ponoszą z powodu kryzysu.