Wszystkie zabawy odbywają się blisko synagogi. A wszystko po to, by pokazać, że religia może być po prostu fajna. Modlitwy są fajne, mamy fajną muzykę, pieśni; język hebrajski też jest fajny. To po prostu fajna religia - przekonuje jeden z rabinów.
Efekt jest taki, że do synagog przychodzi coraz więcej młodych ludzi, a metody rabinów z Manhattanu zaczynają kopiować księża. Choć ci na froncie muzycznym przegrywają, jako że jeden z najpopularniejszych w tej chwili artystów w Nowym Yorku to śpiewający reggae Matis Yahu – ortodoksyjny Żyd.