Przede wszystkim musi wybudować nowy most, choć zadanie ma ułatwione, bo tuż przed wyborami udało mu się zapewnić na niego pieniądze i w błyskach fleszy mógł wbić symboliczną, pierwszą łopatę. Pozostaje pytanie, w jakim tempie będzie się posuwała budowa.
Przed wyborami nie zabrakło też zaskakujących deklaracji. Jedną z nich była rezygnacja z budowy mocno oprotestowanej przez mieszkańców tzw. Trasy Kościuszki. Wielu nie dowierzało. Jeśli okaże się, że prezydent jednak wróci do pomysłu budowy drogi przez środek osiedli, będzie to jasny sygnał, że przedwyborczych deklaracji nie można traktować zupełnie poważnie…