Putina nie może zabraknąć na uroczystościach - przekonuje Piotr Kościński. On na pewno nie zrezygnowałby z udziału w takich uroczystościach, zważywszy na film, w którym przyznaje się, że to on podjął decyzję o wysłaniu żołnierzy na Krym - wyjaśnia.
Chodzi o film, jaki rosyjska telewizja państwowa Rossija 1 wyemituje jutro. To film dokumentalny zatytułowany "Krym. Droga do Ojczyzny". Władimir Putin opowiada w nim, jak odbywał się "powrót" Półwyspu Krymskiego w skład Rosji.
W poniedziałek, w pierwszą rocznicę referendum na Krymie, w którym jego mieszkańcy opowiedzieli się za reunifikacją z Rosją, przewodniczący Dumy Państwowej Siergiej Naryszkin zbierze deputowanych, członków Rady Federacji i przedstawicieli regionów na posiedzeniu Rady Ustawodawczej, struktury doradczej przy Zgromadzeniu Federalnym, tj. dwóch izbach parlamentu. Tematem dyskusji będą problemy integracji Krymu z rosyjską przestrzenią prawną. Temu posiedzeniu ma się przysłuchiwać prezydent Putin.
W tym samym dniu Młoda Gwardia, młodzieżówka putinowskiej Jednej Rosji, zorganizuje rajd samochodowy ulicami Moskwy pod hasłem "Krym wrócił do ojczystej zatoki". Trasa prowadzi z Worobiowych Gor przez Sadowe Kolco na Most Krymski. Organizatorzy zapowiedzieli udział kilkuset aut.
16 marca 2014 roku w referendum na Krymie blisko 97 proc. głosujących opowiedziało się za wejściem półwyspu w skład Rosji. Kijów i Zachód uznały plebiscyt za niezgodny z prawem międzynarodowym.
18 marca, mimo protestów ze strony Ukrainy i państw zachodnich, Putin podpisał traktat o przyjęciu Krymu i Sewastopola w skład Federacji Rosyjskiej.
(j.)