Bułgarski minister rolnictwa Nichat Kabil postawił w stan pogotowia służby weterynaryjne. Na specjalnej konferencji prasowej podkreślił jednak, że jeden zarażony wirusem H5 łabędź jeszcze nie oznacza, że istnieje groźba wybuchu epidemii choroby.
Bułgaria leży między Rumunią i Turcją, gdzie wykryto już wirusa H5N1. Wirusolodzy postrzegają ją jako prawdopodobny kierunek rozprzestrzeniania się wirusa.