Firma najpierw kupowała olej opałowy na Pomorzu – głównie w Gdyni i sporadycznie w Gdańsku, a następnie sprzedawała ten towar tylko na papierze kilku innym firmom, wprowadzając go w ten sposób na rynek. Paliwo trafiało w końcu do Krakowa. Tam przestępcy odbarwiali olej opałowy, który następnie był rozprowadzany jako pełnowartościowy olej napędowy. Takie paliwo trafiało na małe stacje benzynowe na całym południu Polski.
Na jednej tonie przestępcy zarabiali niemal tysiąc złotych. Jak ustalił reporter RMF FM, w ciągu ostatniego roku skarb państwa stracił na tym procederze niemal 1,2 mln zł. Aresztowano dwóch mężczyzn, trzeci ma policyjny dozór; nie wykluczone są kolejne zatrzymania.