36-letni listonosz zapewnia, że wszystkie listy zamierzał przekazać pod właściwy adres, ale trochę później. Było ich po prostu za dużo, nie dałem rady sam roznieść ich wszystkich - powiedział gazecie.
Policja poinformowała, że niektóre ze znalezionych w piwnicy listów zostały wysłane w kwietniu tego roku. Listonosza czeka postępowanie dyscyplinarne.