W Wielkopolskim Parku Narodowym funkcjonariusze znaleźli 500 metrów nielegalnie zarzuconych sieci. W samym Poznaniu miejskie targowiska kontrolują specjalne patrole. Ich zadaniem jest znaleźć nielegalnie odłowione ryby. Także kupujący mogą sprawdzić, czy sprzedawana ryba pochodzi z legalnego źródła.
W przypadku karpia sprzedawca powinien mieć dowód zakupu z danej hodowli. Jednak do zakupionych legalnie ryb mogą być dorzucone kradzione. Jeszcze trudniej jest w przypadku sandaczy czy leszczy. Te ryby trafiają do konkretnego odbiorcy. Dlatego policja i straż rybacka skupiają się na łapaniu kłusowników na gorącym uczynku.
Ryby nielegalnych handlarzy często są tańsze. A karp tej zimy jest drogi. Kilogram może kosztować nawet 16 złotych. Posłuchaj relacji reporterki RMF FM Agnieszki Bylicy: