W historii mundialu rzuty karne decydowały zresztą o wyniku w 21 spotkaniach. Canarinhos dwukrotnie wystąpili w takich meczach i w obu przypadkach byli górą (wcześniej w finale mundialu w 1996 roku z Włochami). Holendrzy tylko raz stanęli przed takim wyzwaniem i przegrali.
Liczy się przede wszystkim zwycięstwo. Jeśli można wygrać, prezentując ładny futbol, to dobrze, ale każdy sposób, który prowadzi do celu jest usprawiedliwiony. Trzeba czasem zrezygnować z efektownych popisów i grać brzydko, by odnieść sukces. Taka jest brutalna prawda. Dlatego należy być przygotowanym na każdą ewentualność, na konieczność wykonywania rzutów karnych również - zaznaczył przed meczem z Brazylijczykami van Marwijk.