Na razie śledczy zastanawiają się, jakie konkretnie dokumenty, ekspertyzy i opinie podkomisji mogą być przydatne w prokuratorskim postępowaniu. Dopiero za jakiś czas powstanie wniosek, który nie trafi bezpośrednio do podkomisji, ale - jak przewiduje Prawo Lotnicze - będzie wysłany do Wojskowego Sądu Okręgowego w Poznaniu, który jest właściwy dla działań zespołu pracującego w resorcie obrony.
Podczas zeszłotygodniowej konferencji prokuratury byłą mowa o tym, że tak zwany wątek wybuchowy jest wciąż badany, jako jedna z wersji śledczych. Zastrzegli jednak, że na razie nie ma żadnych dowodów na to, że doszło do wybuchu na pokładzie tupolewa.
(mn)