Reszka twierdził, że Antoni Macierewicz uniemożliwiał mu skontrolowanie prac Komisji Weryfikacyjnej WSI.
Śledztwo – jak przekazała dziennikarzom rzeczniczka warszawskiej prokuratury Katarzyna Szeska – dotyczy przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego. Grozi za to do trzech lat więzienia.
Śledczy zbadają także sprawę tajemniczego wywiezienia dokumentów z siedziby komisji do gmachu Biura Bezpieczeństwa Narodowego. Kontrola w SKW ujawniła, że najtajniejsze materiały kontrwywiadu wojskowego nielegalnie kopiowano i wynoszono tuż przed wyborami. Antoni Macierewicz kierował wtedy SKW, a do 10 listopada - także komisją weryfikacyjną rozwiązanych WSI. Potem na szefa komisji prezydent Lech Kaczyński powołał swego doradcę Jana Olszewskiego.