Koalicyjny negocjator ze strony PiS Adam Lipiński stwierdził, że Lech Kaczyński wszedł do koalicyjnej gry, by wzmocnić partię swego brata. - Nie ukrywamy, że prezydent jest prezydentem związanym z PiS-em i to ma duże znaczenie jeśli chodzi o rozwiązania w tym kraju - podsumował.
Spotkanie w Pałacu Prezydenckim nie przyniosło jednak przełomu, a rozmowy z PSL i LPR mają trwać.
To kolejna odsłona koalicyjnych przepychanek - postępów jednak nie widać. PiS i Samoobrona chcą podpisania umowy koalicyjnej w środę lub czwartek, jednak PSL zastrzegło, że swoją decyzję o wejściu do rządu przedstawi dopiero w czwartek. Nie ma też jasnej deklaracji ze strony LPR.