Na stanowisko Pałacu Prezydenckiego nie czekała natomiast reporterka RMF FM Agnieszka Burzyńska i sprawdziła, za co Lech Kaczyński tak sowicie się wynagrodził - za 35 lat ciężkiej zawodowej pracy. Urzędnicy z Kancelarii Prezydenta, którzy zgodzili się rozmawiać z naszą reporterką wyłącznie nieoficjalnie, podkreślają, że to standardowa nagroda, wynikająca wyłącznie z zapisów Kodeksu Pracy.
Czy to przekona posła Palikota? Raczej nie. Parlamentarzysta wskazuje na szczególny czas i szczególne okoliczności. W czasach kryzysu to powinna być premia szczególnie uzasadniona - przekonuje:
Kryzys, nie kryzys - to prawo nakazuje wypłacać takie jubileuszowe nagrody. Nawet prezydentowi trudno byłoby więc zrezygnować.