Wynagrodzenia kierownictw banków w zbyt dużym stopniu premiują ryzyko ponoszone przez te instytucje – uważa Komisja Nadzoru Finansowego. Jak twierdzi przewodniczący KNF Stanisław Kluza, taka polityka płacowa może być szkodliwa nie tylko dla banku i jego akcjonariuszy, ale też dla deponentów i kredytobiorców.
W ubiegłym roku, kiedy na dobre wybuchł światowy kryzys, zarobki szefów największych rodzimych banków giełdowych wzrosły o 25 proc. Ratując wyniki finansowe banki zdecydowały się sięgnąć do kieszeni swych klientów i w tym roku podniosły opłaty za niektóre usługi, w skrajnych przypadkach nawet o 35 proc. Równie ochoczo szukają oszczędności kosztem szeregowych pracowników. Od początku roku pracę straciło już 5 tys. polskich bankowców. Tegoroczne redukcje mogą objąć nawet kilkanaście tysięcy pracowników banków.