Tam, gdzie odbywa się remont, oddział został całkowicie zamknięty. Jednak pacjenci znajdujący się piętro niżej muszą walczyć z hałasem i pyłem. Cisza jest zaledwie drobnym przerywnikiem w całodobowym zgiełku. Jak zapewniają lekarze, pył znajdujący się w powietrzu nie stwarza większego zagrożenia dla chorych. Pełni obawy pacjenci wykazują się jednak ogromną cierpliwością.
Najbardziej uciążliwa część remontu lada dzień się skończy, jednak nowy oddział będzie gotowy dopiero za rok.