Przed Staples Center już gromadzą się fani piosenkarza: Michael Jackson był z nami od dzieciństwa. Musieliśmy przyjść, bo będziemy go żegnać tylko raz w życiu. Będzie ciężko - mówi jeden fanów. Przyszliśmy uczcić Króla Popu. Nie będziemy mogli być tu we wtorek, więc chcemy zapisać kondolencje na ścianie. Myślałem, że przyjdzie więcej osób. Cieszę się, że kolejka do podpisu nie jest bardzo długa - dodaje inny.
Nie wiadomo, gdzie Jackson zostanie pochowany. Amerykańskie media podają jedynie, że pogrzeb odbędzie się przed oficjalnym pożegnaniem artysty.