Listy, znaczki powstańcze i koperty włożone były do trzech albumów, a do każdego eksponatu – jak powiedziała dziennikarzom kustosz muzeum Joanna Lang – dołączone były atesty. Zanim kolekcja zostanie pokazana na wystawie, trzeba będzie ją do tego przygotować m.in. wpisać eksponaty do inwentarza muzeum i zeskanować.
Wśród eksponatów znajdują się znaczki, które z punktu widzenia filatelistycznego można uznać za fałszerstwo, ale z historycznego punktu widzenia znaczki są autentyczne – przyznał dyrektor Muzeum Powstania Warszawskiego Jan Ołdakowski. Znaczków wówczas brakowało, dlatego nadawcy po prostu rysowali je na kopertach. Są to więc autentyki, mimo że naruszają kanon filatelistyczny - zaznaczył.
Muzeum Powstania Warszawskiego 9 lutego kupiło za 190 tys. euro kolekcję listów, kopert i znaczków powstańczych wystawionych na aukcji przez filatelistyczno-numizmatyczny dom aukcyjny Ulrich Felzmann Briefmarken Auktionen w Duesseldorfie.