Zarzuciła rządowi, że nie ma żadnej strategii dotyczącej finansów publicznych, budżetu i rozwoju gospodarczego. Żyjecie dniem dzisiejszym, byle do jutra. Byle znaleźć pieniądze, ażeby zasypać dziurę budżetową - stwierdziła.
Zdaniem Szydło, kolejna nowelizacja budżetu ukazuje niekompetencję rządu nie tylko w sferze finansów publicznych, ale w całej idei sprawowania władzy, którą - według niej - można scharakteryzować jako "bezideową i egzystencjalną tułaczkę od dnia do dnia". Dodała, że "optymistyczna wiara w szczęście, że jakoś to będzie, nie może charakteryzować polityki gospodarczej".
Odnosząc się do szczegółowych zapisów nowelizacji, Szydło zwróciła uwagę, że wydatki na finansowanie potrzeb obronnych armii zostaną zredukowane o ponad 3 mld złotych. Nowelizacja ogranicza wydatki związane z rozwojem innowacyjności nauki o ponad 160 mln złotych - dodała, podkreślając przy tym, że Polska zajmuje w Unii Europejskiej czwarte miejsce od końca pod względem innowacyjności. Za nami są tylko Łotwa, Rumunia i Bułgaria.
Kulturze zostanie zabranych ponad 146 mln złotych, do planowanych wydatków rezerw celowych nie trafi ponad 1 mld złotych. O 104 mln złotych pomniejsza się środki przeznaczone na świadczenia rodzinne, w tym wypłatę świadczenia pielęgnacyjnego - wyliczała posłanka PiS. Dla porównania podała wielkość cięć w budżecie Kancelarii Premiera - projekt zakłada zmniejszenie tego budżetu tylko o 500 tys. złotych.
Polsce potrzebny jest ponad podziałami politycznymi pakt dla rozwoju gospodarki. Tyle tylko, że pod rządami Platformy i PSL Polska nie ma na to szans. W imieniu klubu parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwość zgłaszam wniosek o odrzucenie w pierwszym czytaniu projektu proponowanych zmian - podsumowała Szydło.
(edbie)