Mieszkańcy Osetii Południowej traktują Gruzję jak wroga i chcą nie tylko niepodległości, ale i przyłączenia się do Rosji. Wyniki referendum formalnie nic nie zmienią.
Południowa Osetia nie stanie się niezależnym państwem i nawet Rosja od dłuższego czasu zapowiada, że nie ma zamiaru uznawać jej władz.
Nie zmieni to jednak faktu, że ten niewielki kraj w rzeczywistości już dawno został włączony w skład Rosji, a zdecydowana większość jego mieszkańców ma rosyjskie obywatelstwo.