Konwój wyruszył z Warszawy w środę wieczorem. 36 ciężarówek wiezie do Charkowa 150 ton ładunku, m.in. żywność i środki higieniczne. W nocy, zanim konwój dotarł na przejście graniczne w Dorohusku, kierowcy mieli przystanek w Chełmie na zatankowanie pojazdów oraz posiłek.
Rano przeszli priorytetową odprawę i przejęła ich strona ukraińska. Utworzyli dwie kolumny i po posiłku, który zapewniła im strona ukraińska, ruszyli w dalszą drogę. Wszystko przebiega zgodnie z planem - powiedział rzecznik komendanta głównego Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Paweł Frątczak.
Kierowcy, w specjalnie oznakowanych samochodach ciężarowych PSP, pokonują odległość prawie 1,3 tys. kilometrów w jedną stronę. Oczekuje się, że konwój powróci do kraju przed świętami Bożego Narodzenia.
(j.)