Wizja rotacyjnego marszałka Sejmu staje się coraz bardziej prawdopodobna. Ostateczna decyzja ma zostać podjęta do 13 listopada, kiedy to odbędzie się inauguracyjne posiedzenie Sejmu. Zdaniem eksperta jest to świetny pomysł: Władza ma destrukcyjny wpływ na ludzki charakter i na osoby ją sprawujące. Uważam, że sprawowanie władzy w systemie rotacyjnym i określonym czasowo jest bardzo dobre dla demokracji.
Politolog zwraca także uwagę na kwestie różnic światopoglądowych członków koalicji: Ja nie robiłbym z tego tragedii, raczej bym powiedziała, że to nas chroni przed zakusami autorytarnymi, które mogłyby się ewentualnie pojawić. Wszystko, co będzie ograniczać władzę jednostki w koalicji, będzie dobre - komentuje gość Tomasza Terlikowskiego.
Sprawowanie funkcji marszałka przez liderów Trzeciej Drogi i Lewicy może prowadzić do wielu konfliktów i sporów. Ugrupowania te mają odmienne zdanie na wiele tematów, choćby kwestie aborcji. Zdaniem Anny Siwierskiej-Chmaj jest to nieuniknione: Będziemy obserwować konflikty, bo taka jest dynamika ugrupowań liberalnych i lewicowych, że tam ile osób, tyle opinii. Ekspert zauważa jednak, że takie sporą mogą okazać się przydatne: My, wyborcy, mamy wgląd w te spory, my je obserwujemy i te spory nawzajem ograniczają czasami niezdrowe ambicje poszczególnych jednostek - wyjaśnia ekspert.
Największe poruszenie w związku z obsadzaniem nowych stanowisk dociera z obozu Lewicy i Trzeciej Drogi. Politycy KO i PSL zachowują znacznie większą wstrzemięźliwość i nie wdają się w spory koalicyjne. Politycy, którzy już władzę sprawowali, wiedzą, że ona wymaga pragmatycznego podejścia i że nie wszystkie spory muszą wychodzić na światło dzienne - komentuje gość internetowego Radia RMF24.
Zwraca także uwagę, że najwięcej informacji o sporach w nowej koalicji, dochodzi ze strony PiS: Chyba najgłośniej o tych sporach koalicyjnych to krzyczą przedstawiciele Prawa i Sprawiedliwości. Powiedziałabym, że to jest narracja prawej strony, żeby pokazać, że ta koalicja, nie będzie potrafiła sprawować władzy - dodaje Anna Siwierska-Chmaj.
Do mediów trafia coraz więcej przecieków na temat tego, kto obejmie stanowiska w nowym rządzie. Informacje wypływają głównie od polityków partii Razem, którzy sygnalizują, że istotne dla nich postulaty nie będą realizowane przez koalicję rządzącą. Są to m.in. kwestie praw kobiet i aborcji, związków partnerskich i praw człowieka.
Zdaniem eksperta potrzeba czasu na wprowadzenie takich zmian: Politycy Lewicy muszą mieć świadomość, że żeby zmieniać rzeczywistość, to najpierw trzeba załatwić najistotniejsze kwestie. Mam na myśli kwestie budżetowe, bo to będzie palący problem po powołaniu nowego rządu - dodaje na zakończenie rozmowy gość Tomasza Terlikowskiego.
Opracowanie: Rudolf Zych