Na Górnym Śląsku już teraz brakuje radiowozów. Aby tamtejsza policja mogła normalnie funkcjonować, potrzebnych jest 185 pojazdów. Sprawnych jest natomiast zaledwie 112. Policjanci nie załamują rąk.
Twierdzą, że w patrolowaniu dzielnic na pewno sprawdzą się piesze wędrówki. Jeżeli na interwencję trzeba będzie dotrzeć kilkanaście kilometrów dalej, problemu też nie będzie – z pomocą przyjdą bilety miesięczne dla funkcjonariuszy i komunikacja miejska.
Z szefem Śląskiego Związku Zawodowego Policjantów Romanem Wierzbickim rozmawiał nasz reporter Piotr Glinkowski:
Oprócz autobusów pojawiają się też inne pomysły: funkcjonariusze mogliby podróżować na rolkach, na deskorolkach, czy nawet na koniach. To ostatnie rozwiązanie wydaje się jednak mało prawdopodobne - sprawdzono już bowiem, że koszt utrzymania zwierzęcia jest porównywalny z kosztem utrzymania pojazdu mechanicznego.