Na Dolnym Śląsku najgorsza sytuacja panuje m.in. na węźle bielańskim – korki utworzyły się tam z każdej strony. Na sam wjazd do Wrocławia od strony Kudowy trzeba przeznaczyć kilkanaście minut. Bardzo tłoczno jest także na trasie Wałbrzych-Wrocław i autostradzie A4. Zakorkowane jest także całe centrum stolicy regionu.
Wszyscy wybierający się nad morze muszą przygotować się na utrudnienia wokół Trójmiasta. Gdańsk, Sopot i Gdynię radzimy omijać obwodnicą. Problemy napotkają także ci, którzy zamierzają odwiedzić Półwysep Helski. Kierowcy będą musieli zmierzyć się z dwoma poważnymi remontami na trasie – w Redzie tuż za Gdynią i kilometr za Puckiem.
Nienajlepszą pogodą rozpoczyna się długi weekend w Wielkopolsce - tam już pada deszcz. Na drogach w regionie jest tłoczno. W tej chwili wyjazd z Poznania zajmuje co najmniej kilkadziesiąt minut. Centrum miasta sparaliżowane jest przez korki. Jazdę dodatkowo utrudniają drogowcy, którzy remontują drogi wylotowe na Świecko i Katowice.
W Małopolsce duże kłopoty czekają na kierowców, którzy jadą w stronę Tarnowa i Rzeszowa. Już sam wyjazd z Krakowa na wschód jest nie lada wyczynem, a im dalej tym gorzej – korki i ogromna ilość remontów.
Lepsze informacje mamy dla kierowców na Podkarpaciu. Bez problemu przejedziecie np. przez Rzeszów. Warto jednak pokonać to miasto jadąc przez centrum – będzie szybciej niż obwodnicą. Wzmożony ruch panuje na trasach wiodących przez Sanok i Lesko.
Na Ślasku wzmożony ruch panuje na krajowej „jedynce” w rejonie Siewierza.
Kierowcy powinni w czasie długiego weekendu spodziewać się wzmożonych kontroli policyjnych. Polskie drogi będzie patrolować każdego dnia 10 tys. funkcjonariuszy. W całym kraju zostało rozmieszczonych ponad tysiąc punktów pomiaru prędkości. Policjanci sprawdzać będą także trzeźwość kierowców, stan techniczny pojazdów i sposób przewożenia dzieci.
Policja apeluje do kierowców o ostrożną i rozważną jazdę oraz – jeżeli to możliwe – wcześniejsze zaplanowanie podróży.