Pomysł elblążanki spodobał się tamtejszemu urzędowi pracy, który wspomógł ją 11 tysiącami złotych dotacji. Za te pieniądze udało się jej przystosować do potrzeb dzieci część pokoi w mieszkaniu; np. w pokoju rekreacyjnym o powierzchni 26 metrów jest dużo zabawek i mały domek.
Teraz pani Danuta ma pracę, a wiele matek może pod jej opieką zostawić dzieci na kilka godzin a nawet dni.