Katastrofa statku z migrantami nastąpiła 18 kwietnia 2015 roku. Najpewniej nigdy nie będzie znana dokładna liczba ofiar. Jednostka mająca na pokładzie około 700-800 migrantów, głównie z Afryki, przewróciła się, gdy zbliżał się do niej portugalski statek handlowy. Wcześniej z pokładu pełnego migrantów statku, który płynął z Libii do Włoch, wysłano wezwanie o pomoc. Przypuszcza się, że właśnie na widok nadpływającego frachtowca imigranci zgromadzili się przy jednej burcie i to mogło spowodować przewrócenie ich statku. Większość ludzi była zamknięta pod pokładem; ocalało tylko 28 osób.
Tragedia wywołała kolejną falę oburzenia w Europie, a przywódcy UE zgodzili się skierować dodatkowe siły na Morze Śródziemne, by móc ratować migrantów, którzy próbują dopłynąć do Europy. Chociaż od tego czasu udało się uratować dziesiątki tysięcy ludzi, to tysiące migrantów utonęły. W ubiegłym miesiącu podczas wyjątkowo tragicznych trzech dni śmierć poniosło ok. 700 z nich.
Teraz włoska marynarka bada wrak. Jak pisze "The Telegraph", za pomocą robotów udało się go podnieść i przetransportować do portu Augusta na Sycylii.
Teraz do pracy przystąpią technicy kryminalni i eksperci medycyny sądowej. Mają za zadanie zbadanie ciał, zebranie jak najwięcej informacji, tak by możliwe było przeprowadzenie identyfikacji oraz pochowanie zmarłych.
(j.)