Rodziców dziś 9 i 10-latków ani prokuratora nie było na ogłoszeniu wyroku. Nie wiadomo więc czy będą się odwoływać. Samo uzasadnienie było tajne. Mecenas Bogdan Tarnowski od początku utrzymywał, że jego klienci są niewinni: Jeżeli jest blisko 200 świadków z aktu oskrżenia, z których 194 przeczy tezie aktu oskarżenia, to musiało trwać. Sąd wykazał słabość zarzutu aktu oskrżenia. Krótko mowiąc konfabulacje.
Pytanie, czy boi się apelcji wyroku, Tarnowski skomentował krótko: Siedem lat ci ludzie się męczą. Po co kolejny rok? Wyrok nie jest prawomocny.