Propozycje zmian w kodeksie pracy, które przedstawiła minister Jolanta Fedak z Polskiego Stronnictwa Ludowego, są - zdaniem polityków Prawa i Sprawiedliwości - niemal wierną kopią projektu, przygotowanego przez Joannę Kluzik-Rostkowską, minister pracy w rzadzie PiS. Koalicja PO-PSL miała posunąć się do tego, by w uzasadnieniu zmian zmienić tylko odwołanie. Zamiast do polityki prorodzinnej rządu Jarosława Kaczyńskiego odwołano się do exposé Donalda Tuska.
Nie wykluczamy skierowania sprawy do sądu. To nie pierwszy raz, kiedy PO kradnie nam pomysły - zapowiada sekretarz generalny PiS, Joachim Brudziński:
Ministerstwo Pracy tłumaczy, że zbieżność treści projektów to nie plagiat, a kontynuacja niektórych pomysłów Prawa i Sprawiedliwości.