Kilka dni temu jeden ze słuchaczy wysłał na nasz facebookowy profil utwór inspirowany słynnymi słowami Żyły, którego zwrot "garbik, fajeczka i poleciało" już na stałe zapisał się w sportowym słowniku. Tak nazywa się też piosenka Grzegorza Rostkowskiego.
Za eksperta muzycznego się nie uważam, więc nie pokuszę się o profesjonalną recenzję. Ale coś czuję, że na przyszłorocznych zawodach w Zakopanem "Leć, leć jak najdalej" będzie lepiej pasowało do konkursu niż "Ona tańczy dla mnie" tuż po zdobyciu przez Kamila Stocha złotego medalu w Val di Fiemme.
A co Wy sądzicie o "Garbik, fajeczka i poleciało"? Piszcie w komentarzach!