Do zdarzenia doszło wczoraj po południu. Z ustaleń wynika, że lekarka rozpoczęła pracę o godz. 15. Policja została zawiadomiona telefonicznie prawie dwie godziny później. Policjanci pojechali natychmiast na miejsce. Do tego czasu kobieta zdążyła przyjąć już sześć pacjentek - powiedział Paweł Międlak z zespołu prasowego podkarpackiej policji.
Policjanci zabezpieczyli dokumentację lekarską. Kobieta odpowie za narażenie pacjentek na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia.