Unoszący się nad Pekinem smog jest poważnym zmartwieniem dla sportowców, którzy zużywają dziesięć razy więcej powietrza na minutę od każdego innego człowieka. Władze przyznają, że jakość powietrza w stolicy Chin nie jest na takim poziomie, jakiego oczekiwano.
Jak na razie wprowadzono ograniczenia w pracy zakładów przemysłowych oraz w ruchu samochodów. Jednego dnia na ulice wyjeżdżają auta z parzystymi cyframi kończącymi numer rejestracyjny, następnego - z nieparzystymi. Jednak te drastyczne posunięcia chińskich władz na razie nie przynoszą efektu. W niedzielę stolica Chin była spowita najgęstszym smogiem od kilku tygodni.
Co więcej, z powodu smogu z udziału w biegu maratońskim zrezygnował już rekordzista świata na 42 195 metrów, Etiopczyk Haile Gebrselassie.