Edykt kardynała Sodano wywołał we Włoszech olbrzymią polemikę. Watykan broni się i tłumaczy, że chce chronić papieskie teksty przed piractwem. Jednak zdaniem włoskich watykanistów i księgarzy te praktyki są niedopuszczalne.
„Wokół Kościoła unosi się zapach pieniędzy” – pisał niedawno włoski watykanista Wittorio Messori. Papieskie słowa powinny być dostępne dla wszystkich za darmo – dodawał. Tak jednak nie będzie. Teraz nawet dziennikarze muszą się starać o specjalną zgodę na bezpłatną publikację. W cenie będzie zwłaszcza ukazująca się jutro pierwsza papieska encyklika.
Zgodnie z nowym dekretem za publikację papieskich słów trzeba będzie płacić od 3 do 5 procent detalicznej ceny każdej publikacji.