Tu jest grupa 10 uczestników. Autokar miał być podstawiony przed godziną 8, żebyśmy zdążyli się załadować. O 8 miał startować. Po drodze miał zabrać jeszcze ludzi z Poznania i Wrocławia. Rano mieliśmy być w Rzymie. Po uroczystościach miała być jeszcze obiadokolacja i powrót do Polski. 590 złotych każdy z uczestników płacił za wycieczkę. Wszystko odbywała się drogą internetową - mówi pan Maciej.
Po ponad godzinie oczekiwania na autokar pielgrzymi zawiadomili policję. Jestem bardzo zawiedziona. Nie spodziewałam się takiego obrotu sprawy. Przez myśl mi nie przeszło, że zostaniemy oszukani w ten sposób. To miała być wycieczka na kanonizację. Jak można żerować na czymś takim - mówi pani Agnieszka.
Od rana uczestnicy wycieczki próbowali skontaktować się z firmą. Dopiero po godzinie 10 otrzymali wiadomości SMS o tym, że autokar zepsuł się i wyjazd nie jest możliwy. Takie tłumaczenie nie jest jednak dla nich wiarygodne.
Takie rzeczy robi się wcześniej, a nie o godzinie 10, kiedy już sprawą zajmuje się policja. Jeśli jest to firma transportowa, która istnieje kilkanaście lat na rynku, to nie posiada jednego autokaru. Bardzo mi przykro, że rodacy robią czarny biznes, na naszym kochanym Janie Pawle II - mówi pani Maria, która do Gdańska wczoraj przyleciała z Chicago.
Od rana reporter RMF FM kilkukrotnie bezskutecznie próbował nawiązać kontakt z organizatorem wyjazdu. Podobnie policja, która przyjęła już zawiadomienie od niedoszłych pielgrzymów. Teraz wyjaśnia całą sytuację.
W tej sprawie prowadzimy czynności. Dzisiaj grupa tych osób zostanie przesłuchana w komisariacie. Z tego co wstępnie ustaliliśmy wynika, że prawdopodobnie doszło do oszustwa. Sprawdziliśmy adres firmy przewoźnika i ustaliliśmy, że pod tym adresem nie mieści się ta firma. Sprawdzamy również czy w całej Polsce nie zostały pokrzywdzone inne osoby - mówi Lucyna Rekowska z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.
Według naszych informacji na policję już zgłaszają się kolejne osoby, które miały dziś wyjechać do Watykanu. To 5 osób, które na uroczystości miały wyjechać z Torunia.
(j.)