Takie kary zapowiada prezydent Ostrołęki. To jednak nie pierwszy taki przypadek w tamtejszym urzędzie – jego pracownicy znani są m.in. z upodobania do surfowania po internecie w godzinach pracy. Nie omieszkali także na forach internetowych wyrazić opinii na temat swoich przełożonych – dodajmy, że opinii niezbyt pochlebnych. Właśnie to pozwoliło namierzyć urzędnicze komputery.
Mieszkańcy miasta są zbulwersowani. - Gdybym ja coś takiego zrobił w prywatnej firmie, to zaraz by mnie zwolnili - mówi jeden z mieszkańców Ostrołęki.