Jego przypadek - pierwszy w historii tak dobrze udokumentowany - dał nową nadzieję lekarzom i naukowcom starającym się opracować szczepionkę przeciwko AIDS.
Wygląda na to, że jego białe ciałka krwi rozprawiły się z wirusem samoistnie - mówi korespondentowi RMF jeden z brytyjskich specjalistów. Jeśli to prawda, być może organizm wypracował unikalną metodę walki z HIV-em. Jej poznanie mogłoby się przyczynić do powstania właściwej szczepionki - podkreśla.
Andrew Stimpson otrzymał negatywne wyniki testu 14 miesięcy po pozytywnym zdiagnozowaniu u niego HIV-a.