Urządzenia PRL-owskiej bezpieki są w doskonałym stanie. - Są sprawne. Sprawdzałem i one chodzą - mówi o mikrofonach jeden z robotników. Podsłuchy były umieszczone w otworach wywierconych w deskach. W sumie znaleziono 11 pluskiew.
- Władze chciały kontrolować to, co dzieje się w seminarium. Przede wszystkim służby specjalne mogły być zainteresowane wykładami i konferencjami wychowawczymi - uważa biskup Jacek Jezierski.