Prezes Holiday Travel Ryszard Cetnarski tłumaczy brak wpłaty faktem, że w ogóle nie podpisywał umowy z PKP Intercity. Jak twierdzi, nie ma żadnych zobowiązań wobec przewoźnika kolejowego.
Organizator "Expresu Miłosierdzia" zgłosił się do mnie w połowie kwietnia i poprosił o pomoc. Chciał żebym podpisał umowę na czarter pociągu z PKP, bo on, jako osoba fizyczna, nie mógł tego zrobić - mówił prezes Cetnarski.
Ja powiedziałem, że taką umowę w imieniu klienta mogę podpisać, jeżeli pieniądze wpłyną na konto moje lub PKP - dodaje.
Pieniądze jednak nie wpłynęły i od tamtego czasu panowie się już nie spotkali. Prezes Holiday Travel chce iść do sądu. Dostaje bowiem maile od organizatora wyjazdu sugerujące, że to on jest winien tego, iż umowa z PKP Intercity nie doszła do skutku.
Organizator pielgrzymki, Marek Malisiewicz ogłaszał się w internecie od kilku miesięcy. W rozmowie z dziennikarzem RMF FM Markiem Balawajdrem potwierdził, że na pielgrzymkę do Rzymu zgłosiło się 600 osób, z czego aż 500 to rodacy ze Wschodu: Ukrainy, Białorusi, Kazachstanu i Litwy.
Po tym jak PKP Intercity poinformowało, że nie zapłacono za skład i pociąg specjalny nie pojedzie, Malisiewicz organizuje transport zastępczy.
Ja dla tych ludzi szykuję autokary zastępcze, jedziemy pociągiem do Częstochowy, tam o 13:30 mamy mszę, i są podstawione autokary w Częstochowie - powiedział w rozmowie telefonicznej. Następnie sprecyzował, że autokary są "dostępne".
Dopytywany o jaką firmę transportową chodzi, Malisiewicz stwierdził jedynie: Różni przewoźnicy chcą nam pomóc.
(j.)