Większość mieszkańców mogła wrócić do swoich domów tuż po zakończeniu akcji strażaków, a więc około trzeciej nad ranem. Cztery rodziny wciąż czekają jednak na inspektorów nadzoru budowlanego, którzy mają sprawdzić stan techniczny budynku: stropy, stan podłóg i wytrzymałość schodów. Do czasu wydania opinii przez inspektorów rodziny przebywać będą u swoich znajomych.
Na miejscu wciąż pracują strażacy, którzy szukają odpowiedzi na pytanie, co było przyczyną pożaru.