Część liderów lewicowej opozycji twierdzi, że żądanie dymisji prezydenta nie ma sensu, ponieważ trudno sobie wyobrazić, by Sarkozy nagle wyprowadził się z Pałacu Elizejskiego. Ich zdaniem, należałoby raczej protestować przeciwko prowadzonej przez niego polityce i nadużywaniu przez niego władzy, by mieć realny wpływ na życie polityczne.
Wielu komentatorów obawia się wręcz dramatu. Po zorganizowaniu „No Berlusconi Day” we Włoszech, tamtejszy premier znalazł się w szpitalu ze złamanym nosem i wybitymi zębami. Media obawiają się, że we Francji taki pomysł może doprowadzić do próby zamachu na życie prezydenta.