W muzeach szwankują głównie ludzie, nie ma też pieniędzy na lepsze zabezpieczenia. Kontrolerzy stwierdzili, że zbiory nie są właściwie pilnowane, brakuje inwentaryzacji i ewidencjonowania dzieł sztuki. Dla przykładu w Muzeum Narodowym w Warszawie do tej pory nie wpisano do rejestru prawie 60 tysięcy monet. Nikt więc się nie zorientuje, gdyby część z nich zginęła. Tak się zresztą już stało w innych placówkach.
Między innymi w Muzeum Historycznym Miasta Warszawy 99 monet nie zostało zgłoszonych i nie wiadomo, co się z nimi stało - stwierdził Paweł Biedziak. Rzecznik Najwyższej Izby Kontroli zaznaczył, że dyrektorzy muzeów często nie zgłaszają policji, że jakieś zbiory im zniknęły. Tak stało się w pięciu skontrolowanych placówkach. Posłuchaj relacji reportera RMF FM Romana Osicy:
Reporter RMF FM Paweł Świąder postanowił przekonać się na własnej skórze, czy mógłby coś wynieść w plecaku z Muzeum Narodowego w Warszawie. Tam ochrona zareagowała właściwie - Paweł nie został z plecakiem wpuszczony do muzeum. Posłuchaj:
Muzeum Narodowe w Warszawie w czasie ubiegłorocznej wizytacji Najwyższej Izby Kontroli zostało ocenione pozytywnie - to fragment lakonicznego oświadczenia placówki, które otrzymał nasz reporter Mateusz Wróbel. Ostatnich alarmujących doniesień NIK dyrekcja muzeum nie komentuje. Nasz reporter bezskutecznie próbował skontaktować się z władzami placówki w tej sprawie. Zamiast komentarza otrzymał jedynie oświadczenie, w którym dyrekcja mówi o faktach… wygodnych dla siebie. Twierdzi, że do większości zaleceń po ubiegłorocznej kontroli NIK muzeum już się zastosowało. Inne są w trakcie realizacji. Dyrekcja przyznaje się co prawda do pewnych zaległości, ale nie zdradza, o co dokładnie chodzi. Twierdzi, że w większości przypadków są one wynikiem wieloletnich zaniedbań i trudno usunąć je w tak krótkim czasie. Czy to spychanie winy na poprzedników? Na to i wiele innych pytań nasz reporter nie otrzymał żadnej odpowiedzi.
Jedną z największych kradzieży z polskich zbiorów muzealnych było zniknięcie w 2001 r. obrazu „Plaża w Pourville” Claude’a Moneta z Muzeum Narodowego w Poznaniu. Śledztwo w tej sprawie zostało umorzone, ale – jak zapewnia rzecznik wielkopolskiej policji Andrzej Borowiak – jeden z funkcjonariuszy na bieżąco sprawdza wszelkie sygnały, które mogą mieć związek z samym obrazem lub wątkami śledztwa. Posłuchaj relacji reportera RMF FM Adama Górczewskiego: