Fakt, że oficer jest agentem wywiadu wychodzi na jaw na przykład, gdy dostaje… PIT. Członek komisji ds. służb specjalnych Janusz Zemke opowiedział naszemu reporterowi o przypadku tajnego agenta wywiadu, który w ten sposób został zdekonspirowany przed żoną i urzędem skarbowym. Dostał PIT i z tego PIT-u elegancko wynikało, kto mu płaci - relacjonował:
Kto płaci, wiedzą również pracownicy banków, kiedy ludzie wywiadu przychodzą po kredyty. Przynoszą wówczas rzetelne zaświadczenia z pieczątkami tajnych służb. Janusz Zemke przypomina, że kiedy wywiad był w strukturach wojska, na tego typu dokumentach widniała pieczątka z numerem jednostki wojskowej, który osobom postronnym nic nie mówił.
Tymczasem po ostatniej wpadce z kopertami, ujawnionej przez naszych reporterów, SWW tłumaczyła, że dokumenty związane z zatrudnieniem wysyłane są zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego.