Naftowe sankcje mogą spotkać Stany Zjednoczone, jeśli zdecydują się one „przekroczyć granicę” – zapowiedział Chavez. Dodał, że podjął już kroki w tym kierunku. Jednak wydaje się, że odcięcie dostaw byłoby kłopotliwe dla samej Wenezueli. USA to bowiem nabywca połowy jej naftowego eksportu.
To kolejna odsłona nasilającego się konfliktu między Caracas a Waszyngtonem. Na początku lutego Wenezuela wydaliła attache morskiego ambasady Stanów Zjednoczonych. W odpowiedzi Waszyngton uznał za persona non grata dyrektorkę gabinetu ambasadora Wenezueli w USA.