MSZ jest w kontakcie z wszystkimi rezydentami polskich biur podróży w Egipcie, a jest ich, jak mówił Bosacki, "grupo ponad 100". Jesteśmy w z nimi w stałym kontakcie także po to, by codziennie informować ich, których miejsc polskie zorganizowane grupy turystyczne powinny unikać w Kairze lub innych miastach - mówił rzecznik.
W Egipcie trwają antyrządowe demonstracje, w których od początku tego tygodnia zginęło co najmniej sześć osób, a zatrzymano blisko tysiąc ludzi. Demonstranci domagają się ustąpienia rządzącego krajem od niemal 30 lat prezydenta Hosniego Mubaraka. Dzisiaj demonstranci podpalili posterunek policji w Suezie na wschodzie Egiptu.
Resort spraw zagranicznych zaleca bardzo dużą ostrożność, a zwłaszcza powstrzymanie się od oglądania demonstracji czy wieców lub przyłączania się do nich.