Fani dwóch kółek chcą przekonać Stalexport, że tak małe zainteresowanie motocyklistów tym odcinkiem to wina tylko wysokich opłat. Z ich wyliczeń wynika, że użytkownicy jednośladów zostawiają na bramkach autostrady 500 tys. zł rocznie, a mogliby dużo więcej. Gdyby opłaty były dużo niższe, sądzę, że motocykliści chętniej korzystaliby z A4, przez co przychód Stalexportu wzrósłby - stwierdził jeden z motocyklistów.
Przedstawiciele zarządcy drogi są jak na razie nieugięci i nie myślą o obniżeniu opłat. Nie jest więc wykluczone, że jeszcze tej jesieni dojdzie do kolejnych protestów motocyklistów na bramkach płatnej autostrady. Posłuchaj relacji reportera RMF FM Macieja Grzyba: