Przetarg na samoloty był wiele razy zapowiadany, ale nie został ogłoszony. Okazało się, że nie jest konieczny. Ministerstwo obrony może zamówić samoloty w trybie tzw. pilnej potrzeby operacyjnej. MON chce je wziąć w leasing.
Będą to dwie średniej wielkości maszyny, a producent ma dostarczyć je rządowi już na przełomie czerwca i lipca. Szybko, bowiem niespełna za dwa tygodnie jeden z dwóch 20-letnich Tupolewów leci na generalny remont. Do dyspozycji VIP-ów pozostanie więc tylko jeden duży samolot.
Trwają prace nad zrealizowaniem ubiegłorocznej deklaracji o pilnej potrzebie znalezienia optymalnego rozwiązania, umożliwiającego jak najszybsze pozyskanie samolotów, które zabezpieczą bieżące potrzeby przewozów najważniejszych osób w państwie - tym komunikatem rzecznik MON Robert Rochowicz potwierdził informacje naszego reportera.
Uzgodniona procedura zakłada przejęcie w długoterminowy leasing dwóch samolotów średniej wielkości. Rozmowy szczegółowe w tej sprawie są w toku - dodał.