Antysemickie przepisy nie zostały zmienione z bardzo prozaicznych powodów. W części budynków po prostu o tym zapomniano. W innych przypadkach chciano zaoszczędzić trochę pieniędzy, bo notarialne potwierdzenia zmian regulaminów kosztują we Francji nawet kilka tysięcy euro - tłumaczą się spółdzielcze władze mieszkaniowe.
W praktyce antysemickich przepisów już od dawna nikt nie przestrzegał, ale teoretycznie – ciągle obowiązują. Przedstawiciele organizacji żydowskich są oburzeni - żądają natychmiastowej kontroli regulaminów w całym kraju.