Kierowca fiata 126p nie zareagował na sygnał policjanta do zatrzymania się. Funkcjonariusz oparł się o maskę i odskoczył w bok, a wówczas kierowca fiata odjechał. Policjant dobiegł do samochodu, gdy ten stał w korku. Kierowca znowu gwałtownie ruszył, a szyba w drzwiach, za którą złapał funkcjonariusz, rozprysła się. Jej odłamki poraniły dłonie policjanta - relacjonował zajście rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji podinsp. Tadeusz Kaczmarek.
Kierowcę zatrzymał w końcu policyjny patrol. Okazało się, że 60-letni mieszkaniec miejscowości Zawady był nietrzeźwy.