Praca opiera się na analizie tragicznego tsunami z 2004 r., kiedy wybrzeża Indonezji, Tajlandii, Sri Lanki i Indii zaatakowało w sumie sześć fal, z których trzecia była najwyższa i sięgała 20 metrów. Autorzy metody obliczeniowej podkreślają, że teraz łatwiej będzie opracować metodę wczesnego ostrzegania za pomocą automatycznych czujników, a matematyka kolejny raz ma okazję wykazać, że jest królową nauk.
O tym, jak samemu odkryć u siebie matematyczne zdolności, przeczytacie w najnowszym numerze tygodnika „Newsweek”.