Olechowski na wały się nie wybrał i potępia kandydatów, którzy w ten sposób prowadzili kampanię wyborczą. Poza hasłem "Wybierz swój dobrobyt" niewiele o Olechowskim słychać podczas tej kampanii. Marazm panuje też w sztabie Waldemara Pawlaka, który podobnie jak były szef MSZ notuje 2 proc. poparcie. Zdenerwowanie wśród działaczy ludowców wzrasta - pisze "Polska".
Według niej, Pawlak kontynuuje swoją kampanię "promocji nowych technologii". Uważa, że dla przyszłego prezydenta jednym z priorytetów powinno być upowszechnienie bezpłatnego dostępu do sieci. Najwyraźniej w kampanii idzie więc w ślady Grzegorza Napieralskiego, który za pomocą Internetu walczy o młodych wyborców.