Do nieszczęśliwego wypadku doszło w miejscowości Siedlec w woj. łódzkim, gdy 7-latek bawił się wiatrówką znalezioną w garażu swojego ojca. Ze wstępnych ustaleń policji wynika, że broń była własnością znajomego ojca chłopca.
Właściciel broni prawdopodobnie odpowie za pozostawienie jej bez zabezpieczenia.
To już drugi w ostatnich dniach w Łódzkiem przypadek postrzelenia dziecka z wiatrówki. Kilka dni temu w miejscowości Wola Niechcicka Stara koło Piotrkowa Trybunalskiego 9-letnia dziewczynka została przypadkowo postrzelona przez swojego 14-letniego kolegę. Dzieci bawiły się bronią, którą naładowaną i niezabezpieczoną pozostawił na podwórku ojciec dziewczynki.