Przy okazji wiceminister Jarosław Brysiewicz zdementował pogłoski, jakoby łódzki szpital miał stać się filią warszawskiej placówki: Chcielibyśmy zrobić wszystko, żeby szpital stanął mocno na własnych nogach. Nie myślimy o żadnym przyłączeniu, o żadnej likwidacji.
Nie wiadomo jaki los czeka strajkujących lekarzy. Ministerstwo czeka na wnioski łódzkiej prokuratury, która sprawdza legalność strajku. Nowy dyrektor zapowiedział, że umowa podpisana przez jego poprzednika obowiązuje.